Dziewczyna zrobiła dla mnie cudowną kolię sutaszową. Nie wiem czy dobrze odmieniłam to słowo i czy to faktycznie kolia ,czy może naszyjnik? Jedno, co wiem na pewno to to, że wszystko jest cudowne, bo nie tylko naszyjnik mi się dostał!!!
Zamówienie na pudełko było proste." Taka ważka tylko w fiolecie, bo do sypialnianych kolorów będzie mi pasować."
Czy zdarza Wam się czasami, że jedno słowo gest czy spojrzenie zainspiruje tak mocno, że na kartkę przelejecie wszystkie uczucia danej chwili. Mnie się właśnie z tym wpisem tak porobiło. Ktoś mi powiedział, że powinnam przelać swoje uczucia na papier i popłynąć...
Jest zatem mrocznie, nawet bardzo. Jak nie w moich pracach. Prawda? Ale gdzieś tam, na horyzoncie majaczy odrobina słoneczka... Jest woda, bo jeśli płynąć to tylko na szerokich i głębokich. Tylko po takich się płynie, by dotrzeć gdzieś naprawdę daleko.
Dziękuję zatem za tą kolorową psychoterapię... "potrafisz z byle czego ulepić uśmiech wyciągnąć nad Niagarę na odległość i dajesz nadzieję na piękniejsze jutro"
ciche myśli
Utwór, który znalazł się na ścieżce też ma głęboką wymowę. Czy i Wam się spodoba i czy wczujecie się w moje emocje?
Serdecznie zapraszam na pięć minut w towarzystwie Moniki Urlik i moich dłoni.
Praca została wykonana dla DT Essy-Floresy i na blogu inspiracyjnym znajdziecie garść technicznych podpowiedzi.
Energetycznie Was podładuję moim krzywolcowym albumikiem. Większość materiałów opisałam na blogu Bee Scrap. Dlatego tu się nie będę rozwodzić. Tym co się spieszy tak jak mnie, pokażę tylko zdjęcia. Przecież i tak nikomu w ten upał czytać się nie chce... :)
P.S. Dziękuję Marcie za świetne scrapki, które wykorzystałam w tym albumie. :)
Jeśli coś robię, to robię to pasjami. Jak mam jakieś zapotrzebowanie intelektualne na brzydotę, jest to idealny stan ducha na art journal. Gdy mam ochotę zrobić coś pięknego, do ręki biorę drewno. Z szacunku do natury oszczędnie obrabiam tę materię, gdyż malutka chwila nieuwagi i wszystko diabli biorą, a efekt końcowy nie powala.
Tym razem było inaczej. W głowie jasny pomysł i dążenie do celu. O tym jak to zrobiłam napisałam w tym poście ===>>> klik, klik. Tutaj trochę zdjęć.